strona_glowna‎ > ‎

Czerwcowe szkolenie

opublikowane: 14 cze 2019, 13:39 przez KŻ UAM   [ zaktualizowane 15 cze 2019, 13:31 ]
Uwaga, uwaga ruszyło szkolenie na stopień żeglarza jachtowego!


MOKRYCH OPOWIEŚCI DROBIAZGI


Mokre wspomnienia, noc, przeogromne fale,

pot na czole, kuk, co nie umiał gotować wcale,

wieczna wachta, flauta na środku Bałtyku,

nieznane porty, ostatni wpis w dzienniku...

Zanim jednak opowieść taka Ci się zamarzy

słuchaj starszych doświadczeniem żeglarzy:

zaczynając przygodę swoją z wielkim światem

naucz się Majtku dbać o i panować nad jachtem.

Najpierw rękawy podwiń i wymyśl dobrze,

jak z lądu na łąjbę dostać się mądrze.

Weź liny z hangaru i odbijacze,

kontroluj, gdy jacht przy pomoście skacze.

Pierwsze, co zdradzi Twój status szczura,

to: „Skąd wieje wiatr?” - nagła z lądu bura.

Gdy ustawisz już jacht do taklowania bezpiecznie

sprawdź, jak knagowy zawiązałeś koniecznie.

Przy taklowaniu chodź środkiem pomostu,

miejsce z boku zostaw dla bomu po prostu.

Gdy chodząc po kei o sznur jakiś się potkniesz

sprawdź, czy nie cuma to Twoja nim zaklniesz.

Na małe jachty od dziobu się wchodzi,

i pamiętaj - nikt nie lubi błota czy piachu na łodzi.

Gdy zatrzęsiesz jednostką a nie uprzedzisz o tym,

możesz poważne np. od kuka mieć kłopoty.

Wypłucz gąbkę przed jachtu umyciem,

wybierz wodę i ruszaj się z życiem.

Czas cały pamiętaj o sztywnej zasadzie:

jedna ręka dla jachtu, gdy jesteś na pokładzie.

Nie odpływaj czasem, gdy żagle w hangarze,

bez steru, w dół miecza, czy - jak mówią żeglarze

- kawałka sznurka, czyli drobiazgów potrzebnych też Tobie,

jak: lina, pagaj, czerpak... To słowa te kryją w sobie.

Niech w głowie zawsze myśl bezpieczna Ci świeci:

środki bezpieczeństwa zabieraj nie tylko dla dzieci!

Jak stawiasz żagle niedobrze się stanie,

gdy odcisk Twego buta na płótnie zostanie,

gdy fok dwa rogi u góry, jeden na dole mieć będzie,

a supeł na tali grota w pomost wrzuci Cię w rozpędzie.

Gdy zrzucasz żagle nie na pokład, a do wody,

sam suszyć je będziesz, niezależnie od pogody.

Na żaglówce nie siedzenie jest Twoim zadaniem,

lecz klaru pilnowanie między podziwianiem,

obserwowaniem, balastowaniem, wybieraniem i luz-

komend dokładnym słuchaniem. Kto zniósł

cokolwiek i położył na zejściówki schodkach,

szybko przekona się, co w pośpiechu manewru go spotka.

Klar przed, klar po, klar w trakcie i nawet w hangarze,

po tym, kto być dobrym żeglarzem może, się okaże.

Buchtuj liny, pagaje piórem do góry stawiaj,

chowaj odbijacze, marlować żagli nie przestawaj,

nie mocz w wodzie cum, szpringów, silnika i nóg.

A byś więcej żeglować niż naprawiać mógł,

nie gub szekli, fał niech Ci z oczu nie znika,

niech gładko nawija się miecza Twego linka,

chroń dziób, dbaj o liny, zdejmuj w porcie żagle

i od razu naprawiaj, co zepsuło się nagle.

Przebrnąłeś właśnie przez abc taklowania,

a to dopiero początek Twego żeglowania.

Jeśli szczegółom tym dałeś radę, rób krok następny

- ucz się i obserwuj, jak na wodzie! czynić postępy.

A teraz zacznij marzyć o zielonym błysku słońca,

kompasie, w którym widać gwiazdy. Bez końca

otaczającej Cię przestrzeni, linach, wietrze, tym,

że kiedyś Ty wrócisz do domu jachtem swym.

I niech marzenia te, przyszły Wielki Żeglarzu,

od szorowania, układania, na wodzie godzin stażu,

przez szycie, klejenie i to, co w klarze się mieści,

zaprowadzą Cię do Twoich pierwszych mokrych opowieści.

Tekst: Hania

Grafika: Internet

Zdjęcia: Marianna


Comments