strona_glowna‎ > ‎

Poznańskie Dni Morza z naszym udziałem

opublikowane: 27 cze 2012, 23:56 przez KŻ UAM   [ zaktualizowane 2 sie 2012, 02:20 ]

Wietrzna pogoda, wyrwany przedłużacz i walka do końca…

W sobotę 23 czerwca członkowie naszego klubu wzięli udział w regatach „Poznańskie Dni Morza” organizowanych dla turystycznych jachtów klasy Omega. Jako, że nasza łódka spełnia kryterium turystycznej, zebraliśmy trzyosobową załogę i pełni zapału pojawiliśmy się w klubie aby zmierzyć się z pozostałymi jachtami.

Wiatr wiejący z siłą 3-4 stopni w skali Beauforta już przed wyścigiem przyczynił się do wywrotki jednej z załóg. Niestety również dla nas nie pozostał łaskawy… i już przy pierwszym zwrocie (dosłownie kilkadziesiąt sekund po starcie) straciliśmy przedłużacz od steru co ze względu na siłę wiatru nie pozwoliło nam kontynuować wyścigu. Wystartowaliśmy całkiem dobrze więc sportowa złość zmobilizowała nas do jak najszybszej naprawy uszkodzeń i podjęcia walki w kolejnych biegach. Tak też się stało… kolejne dwa wyścigi to walka w środku stawki co przy niewielkim doświadczeniu sternika można uznać za całkiem dobry rezultat. Drugi wyścig ukończyliśmy na 10 miejscu , natomiast w trzecim osiągnęliśmy jeszcze lepszą 9 pozycję na 16 startujących. Najprzyjemniejsza była jednak nasza satysfakcja przy wyprzedzeniu rywali na ostatniej halsówce w drugim i trzecim biegu… kilka załóg płynęło praktycznie „dziób w dziób”, ale to nam udało się jako pierwszym przekroczyć linię mety.

Ostatecznie zajęliśmy 12 miejsce w klasyfikacji generalnej i może się wydawać, że to żaden sukces, ale nie o laury przecież tu chodzi. Zabawa była pierwszorzędna a biorąc pod uwagę fakt, że sternik tydzień wcześniej ukończył kurs żeglarski i w pierwszym wyścigu nas nie sklasyfikowano to i tak jesteśmy zadowoleni z miejsca, które zajęliśmy.

Po regatach spotkaliśmy się z rywalami na grillu i wręczeniu nagród, które tym razem jeszcze nas ominęły... z niecierpliwością czekamy jednak na kolejne regaty aby poprawić osiągnięty rezultat.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tekst: Krzysiek
Comments