Tradycje żeglarskie UAM – autor: Anna Domalanus
Klubowy rejs s/y Wagabundą do Ventspils i Kłajpedy, kapitan ŻW prof. Wojciech Łączkowski, 05-29.06.1989, aut. Eugeniusz Fórmanek
Uroczyste obchody 25-lecia KŻ UAM 1998r, aut. Eugeniusz Fórmanek
Ognisko klubowe- wspólne szantowanie 2012r.
Tradycje żeglarskie UAM sięgają dwudziestolecia międzywojennego, a konkretnie 1936 roku, kiedy to Senat na wniosek Zarządu Stowarzyszenia Asystentów UP kupił nad jeziorem Kierskim działkę z przeznaczeniem na wypoczynek pracowników Uniwersytetu.
Bardziej sformalizowana działalność rozpoczęła się jednak dopiero trzydzieści siedem lat później.
W 1973 roku z inicjatywy kilku zapaleńców, przede wszystkim prof. Zygmunta Borasa, doc. Mariana Surmy i dra Zbigniewa Słupińskiego powstała Sekcja Żeglarska przy ZNP. Działalność rozpoczęła się bardzo uroczyście, 8 maja w ośrodku UAM w Kiekrzu. Zgodnie z żeglarskim zwyczajem na otwarcie sezonu wciągnięto na maszt banderę PZŻ oraz odbył się chrzest jednostek pływających. Pierwszym Komandorem został Zbigniew Słupiński, po nim kolejno tę funkcję pełnili Zdzisław Stachowiak, Anna Domalanus, Maciej Olszewski, Tadeusz Przewoźny, Andrzej Maciejewski, Hanna Maciejewska, Teodozja Wikarjak, Bartosz Czajkowski i Mariusz Marcinkowski.
Po uroczystościach inauguracyjnych przyszedł czas na realizację celów statutowych Sekcji (a od 1984 r. – Klubu), czyli przede wszystkim propagowanie rekreacji i turystyki żeglarskiej wśród pracowników UAM i ich rodzin. Początkowo obejmowało to całokształt dostępnej w Kiekrzu rekreacji na wodzie – wypożyczanie sprzętu pływającego, nadzór nad przystanią i zapewnienie bezpieczeństwa w jej obrębie. Zorganizowano szkółkę żeglarską dla dzieci, urządzano rejsy spacerowe po Jeziorze Kierskim dla pracowników UAM nie posiadających uprawnień żeglarskich oraz uczestników konferencji naukowych. Sekcja angażowała się także w organizację imprez ogólno- i międzyuczelnianych, jak rajdy Pracowników Uczelni Wyższych Poznania, festyny z okazji Dnia Dziecka, Nocy Świętojańskich itp. Z czasem działalność ograniczyła się do zajęć czysto żeglarskich. Rokrocznie organizowano i organizuje się szkolenia na stopnie żeglarskie. No i oczywiście żeglowano nie tylko po jednym akwenie, do dyspozycji członków Klubu były jednostki na Wielkich Jeziorach Mazurskich i Zalewie Szczecińskim. Mimo, że Klub początkowo nie posiadał jachtu pełnomorskiego, organizowano także rejsy morskie na czarterowanych jednostkach.
Zima także dawała możliwość uprawiania żeglarstwa, uruchamiany był bojer jeśli tylko warunki na to pozwalały.
Mimo, że działalność sportowa nie jest dla Klubu priorytetem, załogi klubowe brały udział i odnosiły sukcesy w różnego typu regatach, m.in. w Mistrzostwach Polski Wyższych Uczelni na Jeziorze Niegocin, gdzie w 1979 wywalczono mistrzostwo.
Na przestrzeni lat zainteresowanie Klubem było różne. W szczytowym okresie – latach 80-tych XX w. – Klub liczył ok.100 członków, w większości pracowników UAM i ich rodzin. Niewielki odsetek stanowiły osoby spoza Uniwersytetu, przyjmowane w wyjątkowych wypadkach. Później ta liczba sukcesywnie malała i utrzymuje się na poziomie 20-30 osób. Jednak nie, liczba a jakość jest istotna, były i są wśród nas osoby ze stopniami od żeglarza do kapitana żeglugi wielkiej, instruktorzy żeglarstwa i posiadacze innych patentów.
W 1984 roku z powodu rozwiązania ZNP Sekcja chcąc kontynuować działalność usamodzielniła się przekształcając w stowarzyszenie pod nazwą Klub Żeglarski przy UAM w Poznaniu, a w 1998 roku Klub uzyskał osobowość prawną i w takiej formule istnieje do dziś.
Siedzibą Klubu od jego powstania pozostaje Ośrodek Wypoczynkowy UAM w Kiekrzu, którego od 2003 r. na podstawie umowy z UAM jest jedynym użytkownikiem. Jednak od początku dbałość o stan przystani i sprzętu będącego w użytkowaniu Sekcji, a potem Klubu, spoczywała na barkach jego członków. Aby móc skorzystać ze sprzętu pływającego należało wypracować limit prac społecznych, corocznie ustalany przez Zarząd Klubu. Suma godzin wypracowanych przez żeglarzy uniwersyteckich sięgała 1000 rocznie. Wykonywano prace remontowe zarówno przy jachtach, jak i budynku przystani – we własnym zakresie malowano, konserwowano dach, modernizowano budynek. Dzięki zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych ciągle korzystamy z hangarui mamy do dyspozycji część sprzętu zakupionego dla Sekcji na początku jej istnienia i użyczonego przez UAM, czyli wtedy dwie drewniane „Omegi”, cztery „Optymisty” i dwie łodzie wiosłowe na przystani w Kiekrzu. Wkrótce dołączyła do nich jednostka klasy „FD” – obecnie najstarsza na akwenie. Wzrastało zainteresowanie rejsami na innych akwenach, pojawiały się nowe konstrukcje i dzięki życzliwości władz Uczelni przybyły trzy kolejne jednostki: śródlądowe Raja („Noemi”) i Orion („Sindbad”) oraz przystosowana do żeglugi po morskich wodach wewnętrznych Carina („Filutek”). Raja służyła do szkoleń na Kierskim, a „Sindbad” i „Filutek” do rejsów turystycznych i stażowo-szkoleniowych – pierwszy jacht na Mazurach – stacjonował wiele lat w Sztynorcie, a następnie na Pojezierzu Iławsko-Ostródzkim, drugi na Zalewie Szczecińskim – bazę miał na przystani AZS Szczecin-Dąbie. Wraz z nowymi jednostkami zakupiono odpowiednie do nich silniki.
Baza sprzętowa poszerzała się też o inne elementy – bojera, pierwszą deskę windsurfingową. Na fali rozwoju tego sportu entuzjaści podjęli – średnio udaną – próbę skonstruowania lodowego windsurfingu na bazie narty do skoków.
Mimo prac konserwacyjnych intensywnie eksploatowane drewniane Omegi ulegały stopniowej degradacji i zostały zastąpione podobną jednostką typu Ostróda. Zmiana warunków funkcjonowania Klubu po 1984 r., a szczególnie po 1998 roku, przyniosła istotne zmiany w podejściu do gospodarki sprzętowej. UAM zaprzestał finansowania remontów i zakupów sprzętu, Klub został zdany na własne siły i przeszedł na samofinansowanie. Fundusze pochodziły z opłat za szkolenia, składek członkowskich i opłat czarterów. W nowej sytuacji poradził sobie bardzo dobrze i szybko powiększył bazę sprzętu o nową jednostkę śródlądową, Maka 707. Jednak największym sukcesem był zakup jachtu morskiego s/y „Ronja”, na którym załogi klubowe odbyły wiele rejsów. Po latach eksploatacji i znacznym zmniejszeniu zainteresowania, „Ronja” została jednak sprzedana.